Historie, jakich dotąd nie było…

kosciuszko_2015_2016_fd_nex1003

Historie, jakich dotąd nie było…

W czwartek 18 lutego uczniów klas 4-6 czekało spotkanie z autorem książek, które większość z nich  już przeczytała (z  przyjemnością). Szkołę odwiedził pan Robert Kościuszko.
Nasz gość w szczerej rozmowie ujawnił kulisy swojego pisarstwa. Przedstawił na fotografii swoją sympatyczną rodzinę – żonę, trzech synów i najmłodszą latorośl – córeczkę Zosię. To oni pierwsi poznali frapujące losy bohatera książki „Wojownik Trzech Światów” i zachęcali Tatę do podzielenia się tymi historiami  z innymi. Ale początki wcale nie były łatwe. Pan Robert z uśmiechem rozrzewnienia opowiedział, jak trudno mu było znaleźć wydawcę swoich powieści. Współczesność pomieszana z historiami biblijnymi!? To nie mieściło się nikomu w głowie. Kilkanaście lat temu takie powieści jak „Wojownik Trzech Światów”, „Niewidzialna gra”, „Klejnot Aswerusa”, „Gedeon”,  nie zmieściły się w żadnym profilu wydawniczym. Niczym słynny Tolkien pan Robert wymyślił nowy gatunek powieści! I podobnie jak  słynny Tolkien pierwsze opowiastki kierował do swoich dzieci i uczynił je  recenzentami. Razem z żoną Joanną wydaje teraz swoje  książki i sprzedał  już wiele  tysięcy… Dzięki jego pomysłom historie biblijne trafiają  do odbiorców w  każdym (nie tylko nastoletnim) wieku. I przemawiają z mocą… właściwą Biblii.
Jak rozpoznać w sobie talent i za nim iść?  Każdy ma coś, co robi lepiej, chętniej. Dla pana Kościuszki tym darem było wymyślanie  historyjek, ale nie od razu  pisanie stało się   zawodem. Czasem  trzeba  długo żyć,  by  rozpoznać  to niepowtarzalne życiowe powołanie.
Uczniowie  stawiali   wiele pytań, byli ciekawi, czy poznają dalsze losy swoich książkowych ulubieńców.  Pytali o filmy nakręcone na podstawie  jego historii. Chcieli się dowiedzieć, nad czym pisarz obecnie pracuje.
Taka lekcja minęła szybciej niż zwykła. Po dzwonku chętni uczniowie  ustawili się jeszcze w dłuuugiej kolejce po autograf pisarza.
POWRÓT