Legenda o Świętym Mikołaju

IMG_8226 (1024x683)

Legenda o Świętym Mikołaju

Przedstawienie teatralne w tradycyjnie miłym dniu św. Mikołaja  przygotowała w tym roku  klasa 3b pod kierunkiem swojej  wychowawczyni  pani  Marioli Mrozińskiej. Za warstwę muzyczną i taneczną występu odpowiadała  pani Anna Skrzypek,  a scenografia była dziełem pani Bogumiły Boguszewskiej, która wspierała też klasę podczas prób.

Rzecz działa się w trzecim wieku naszej ery. Wczesnośredniowieczne komnaty i zabytki wschodnie przeniosły widownię w czasy tamtej epoki. Dobrano spokojny podkład muzyczny z użyciem instrumentów charakterystycznych dla muzyki Wschodu, a  niezwykle interesująco zabrzmiały lutnie, harfy, liry, bębny, piszczałki i cymbały.

Muzyka przycichła, ale nie milkła, a na scenie pojawili się narratorzy ubrani w powłóczyste szaty i czapki, którzy przedstawili widzom krótki życiorys świętego Mikołaja.

Następna scena opowiadała o  rodzicach Mikołaja, którzy tak bardzo martwili  się brakiem potomstwa. Byli bardzo pobożni i nie ustawali w prośbach do Pana Boga, wkrótce ich modlitwy zostały wysłuchane. Urodził się ich upragniony syn, któremu dali na imię Mikołaj.

Kolejne sceny przedstawiały niezwykłe przygody Mikołaja z prezentami. Mikołaj będąc młodzieńcem odziedziczył po swoich szlachetnych rodzicach duży majątek. Młody Mikołaj odwiedzał najuboższe dzielnice i wybierał domy, gdzie mógł zostawić sakiewki z pieniędzmi, albo inne potrzebne rzeczy dla dzieci i biednych ludzi.

Na scenie zapadła noc, widać było Mikołaja ubranego w czarną pelerynę, pod którą upychał worek z darami, aby wyruszyć w drogę do ubogich. Modlił się do Pana Boga, aby nikt go po drodze nie zaczepił. Nagle zabrzmiała głośna melodia fortepianu  wbiegający na scenę biedacy i mieszczanie dostrzegli dobroczyńcę, biegnąc za nim próbowali go dogonić, aby przekonać się, kim on jest. Przerażony Mikołaj nigdy nie chciał się ujawnić, zostawił więc worek i postanowił schronić się w kościele. Tam wpadł na biskupa miasta Mira, który był już stary i prawie niewidomy.  Biskup rzekł do niego: „Zdejmij płaszcz i kaptur, kimkolwiek jesteś!” i ujrzał młodzieńca, któremu jak się później okazało, przekazał swój urząd.

Ponownie na deskach sceny pojawili się znani nam narratorzy, którzy niezwykle interesująco opowiedzieli  o dalszych losach  świętego Mikołaja.

W ostatniej scenie widzowie ujrzeli współczesne  miasto z domami i sklepami oraz biskupa Mikołaja z pastorałem i czarnym workiem, który rozdawał podarunki wszystkim dzieciom i dorosłym. Występ zakończył się pokazem tańca i śpiewu aktorów połączony z grą na perkusji oraz gromkimi brawami i gratulacjami od widzów.

W tym dniu każdy uczeń otrzymał upominek – na pamiątkę tego  dobrego świętego –  pełnego czułej miłości do ludzi.

POWRÓT