Miłosierdzie Boże jest większe niż morze!

rekolekcje_6_siem_2015_20160ff11

Miłosierdzie Boże jest większe niż morze!

Zabierz Pismo Święte, różaniec, notes, dobrze  wyposażony piórnik, śpiwór… Zostaw  telefony, gry, troski o stopnie, egzaminy, sprawdziany i ruszaj na rekolekcje! Dokąd? Do podlaskich Siemiatycz, gdzie  nad  malowniczym zalewem stoją  zabudowania klasztoru sióstr karmelitanek.
Klasy szóste  udały się tam na rekolekcje w środę 24 lutego, około 10.30. Siostry karmelitanki czekały na swoich gości  z obiadem, po czym rozpoczęła się  niezwykła duchowa przygoda. Uczestnicy mieli podczas rekolekcji wspaniałego przewodnika duchowego w osobie ks. Pawła. Najważniejsze  spotkania odbywały się w kaplicy. Tam już na wstępie każdy uczestnik wylosował imię osoby, którą ma otoczyć swoją modlitwą. Tam odbywały się codziennie Eucharystie, konferencje, śpiew, adoracje.  
Pierwszy dzień zakończył się  pogodnym wieczorem w sali konferencyjnej. Ostanie słowo należało do Jezusa –  w kaplicy odbyło się nabożeństwo odnowienia przyrzeczeń chrztu świętego. Już pierwszy dzień obfitował w  wydarzenia, więc  uczestnicy rekolekcji zamknęli dzień modlitwą dziękczynną.
Czwartek okazał się jeszcze obfitszy w przeżycia. Wielu szóstoklasistów właśnie ten dzień wspomina jako szczególny dar. Już o 8 rano w kaplicy zabrzmiał  głos podwójnego chóru łączącego się w modlitwie psalmami – jutrzni. Szóstoklasiści szybko  zrozumieli  zasady tej modlitwy i całkiem zgrane głosy chwaliły Pana. Po śniadaniu czekała konferencja, a po niej  przygotowanie  do sakramentu spowiedzi i  spowiedź. Ciekawa forma przygotowania  do tego wydarzenia  w postaci refleksji ze sznureczkiem symbolizującym czas. Na nim  zawiązane supełki, gdy jakaś wina zatrzymała  człowieka w drodze. Z tym zasupłanym sznureczkiem prosto do  spowiedzi. I jeszcze  wrzucenie   tego  sznureczka  do jednego wspólnego koszyczka.  
Po tym czekały zadania pracy indywidualnej i grupowe – wykonanie plakatu  na temat Bożego Miłosierdzia, przygotowanie hasła  o   Nim, opracowanie  scenki na ten temat. Po obiedzie  godzinna radosna gra na terenie przyklasztornym. I powrót  do kaplicy, w Godzinie Miłosierdzia  na modlitwę Koronką, dalsza spowiedź, kontynuacja prac w grupach.  Wreszcie Eucharystia, pełna radosnego uwielbienia za dar spowiedzi. Po niej kolacja i wspólne analizowanie  prac przygotowanych w grupach. Scenki były ciekawe i autentyczne, hasła wymyślone przez uczniów – twórcze i pomysłowe. Jedno z nich wykorzystałam  w tytule.
Wieczorem w nieco zmienionej  scenerii kaplicy, w obecności dużego obrazu bohatera tych dni – Jezusa Miłosiernego – adoracja Najświętszego Sakramentu. W koszyczku przed Jezusem szare zasupłane przez grzechy niteczki, oddane wcześniej w sakramencie spowiedzi.  Czerwono – białe promienie łaski Miłosiernego, świece, światełka.   Pomieszczenie kaplicy napełniło się  światłem i blaskiem nie tylko wielu świec, ale przede wszystkim samych uczestników, którzy  oddawali Panu swoje marzenia i plany. Mogli oni odnaleźć swoje miejsce w poddanej refleksji przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie. Kim ja jestem? Ofiarą? A może obowiązkowym ale obojętnym kapłanem, lewitą, a może właśnie Samarytaninem… Słowa życia przeplatane były śpiewem pieśni. Można było się zbliżyć  do Jezusa w Najświętszym Sakramencie, podejść do ołtarza i niemal wszyscy tak  uczynili. Zwarty krąg otaczał rozświetlony  ołtarz, czas płynął jakoś inaczej. Po zakończonej  wspólnej części adoracji można było iść spać albo podjąć adorację osobistą, pozostać w kaplicy przed Obliczem Miłosiernym i wielu, wielu  tak uczyniło…
Dzień trzeci – piątek, pobudka, po niej modlitwa w kaplicy połączona z konferencją i nabożeństwo Drogi Krzyżowej  w ogrodzie. Rozważania dotykające  realizacji miłości  w życiu codziennym, w zwykłych sytuacjach. Następnie Eucharystia będąca  zarazem konferencją na temat wspólnoty Kościoła, która obejmuje  rozliczne kręgi  osób już po tamtej stronie życia i tych wędrujących  do Boga obecnie. Wreszcie  sieć, która powstała  z nitek powiązanych ze sobą – tak my tworzymy wspólnotę, która  obejmuje wszystkich ludzi. W procesji  z darami oddane zostały serca z imionami i papierowe  sylwetki dziewcząt i chłopców. Oni sami we wspólnocie Kościoła, w jego sercu.
Msza św. zakończyła się  wzajemnym podziękowaniem  za udział, ale przede  wszystkim podziękowaniem Panu Bogu za prowadzenie przez te dni serc młodych ludzi. Wyrazili oni wdzięczność dla ks. Pawła za ogromny wysiłek i  twórcze kierowanie  podczas rekolekcji, autentyczne świadectwo wiary, pomoc duchową,  wielką życzliwość.
Oczywiście uczestnicy podziękowali  z całego serca za wspaniałą gościnę  siostrom karmelitankom. Po godzinie 14  autokar  ruszył  w kierunku Warszawy. Jeszcze trzy godziny i stęsknieni rodzice mogli powitać przed szkołą swoje pociechy,  które   powróciły  odrodzone duchowo. Po powrocie  do  szkolnych zajęć wspominają  te  dni  jako wspaniały czas z Bogiem, który obsypał   ich  swoimi łaskami. Ziarno zostało zasiane…
 
POWRÓT