Niezwykła wycieczka do Sądu Okręgowego

20161216_3

Niezwykła wycieczka – opowieść Emilki i Franka

W dniu 16 grudnia klasa 4a wybrała się do Sądu Okręgowego przy Alei Solidarności. Tam czekała na nich pani Agnieszka Grzybczak – Stachyra – mama ich kolegi Franciszka, autorka lekcji i przewodnik po świecie trudnych pojęć i problemów prawnych.

Po kontroli w specjalnych bramkach grupa udała się do sali rozpraw. Oczom uczniów ukazała się wielka sala, rzędy ławek, a na końcu olbrzymi stół i cztery fotele. Tu uczniowie uczestniczyli w inscenizacji rozprawy sądowej, by poznać obowiązki różnych osób uczestniczących w procesie sądowym.

Klasa została rozmieszczona w sali według funkcji, które otrzymali na czas zajęć uczniowie. Najpierw zabrał głos prokurator Franek, potem swoje mowy wygłosili obrońcy – Szymon i Basia. Oskarżeni – dwa misie – którym głosu udzielali chłopcy – nic nie powiedzieli. Wezwani świadkowie podchodzili do specjalnego pulpitu i udzielali wyjaśnień. Obecny był policjant Jakub oraz lekarze sądowi. Skończyło się na tym, że obrońca zgodził się z prokuratorem, za co dostał upomnienie sędziego.
Rozprawa tak zainteresowała uczniów, że ich pytaniom nie było końca. Pani Agnieszka cierpliwie udzielała im wyjaśnień i prostowała niejasności.

Następnie dzieci poznały historię budynku, który uroczyście oddano do użytku w czerwcu 1939 r.. Był to wówczas największy i najnowocześniejszy budynek sądu w Europie i z biegiem lat budowla potwierdziła tę opinię. – w prawie nienaruszonym stanie dotrwała do naszych czasów! Ogromny kompleks przeszedł do historii także dlatego, że podczas okupacji znalazł się na granicy dzielnicy żydowskiej (getto) i dzielnicy aryjskiej. To tutaj podziemnym korytarzem żydowskie dzieci wyprowadzała z getta Irena Sendler. Podczas powstania warszawskiego solidne mury stały się szpitalem dla żołnierzy niemieckich. Niemcy nie wysadzili budynku i już dwa miesiące po zakończeniu wojny mógł tu powrócić sąd.

Wkrótce klasa ruszyła rozległymi korytarzami sądu – zobaczyła drugie wejście od ulicy Ogrodowej (strona aryjska), porównała starą część budynku (nieremontowaną) ze skrzydłem odnowionym, zajrzała do czytelni akt, biura interesantów. Ponieważ dzieci poznały barwy strojów prawniczych, mogły liczyć mijanych prokuratorów, radców prawnych, adwokatów. Duże wrażenie uczynił na nich konwój policyjny z aresztowanym.

Na koniec uczniowie poszli obejrzeć wystawę zdjęć związanych z historią sądu, makietę budynku umieszczoną na parterze. Wycieczka zrobiła na nich ogromne wrażenie i bardzo im się podobała. Tę nietypową lekcję zgodnie uznali za pouczającą i bardzo, bardzo interesującą. Może są wśród nich przyszli prawnicy?

Serdecznie dziękujemy Pani Agnieszce za zaproszenie do tego miejsca i tak życzliwe przyjęcie w Sądzie Okręgowym.

POWRÓT