Pójdźmy WSZYSCY do stajenki! – 16 grudnia 2017 r.

01.9YE022B192398255 (1024x683)

Pójdźmy WSZYSCY do stajenki! – 16 grudnia 2017 r.

Tradycyjne już wielkie szkolne spotkanie adwentowe  zostało zorganizowane w sobotę 16 grudnia. Jak zwykle zgromadziło niemal całą społeczność szkoły, uczniów z rodzeństwem, licznych absolwentów, przyjaciół. Punktem kulminacyjnym spotkania były  – jak zwykle – jasełka. W tym roku  w wykonaniu uczniów klas 3a i 3c pod reżyserskim okiem  pani Renaty Oleksiak i pani Anny Miazio. Muzykę przygotowała z dziećmi pani Anna Skrzypek. Scenografia powstała dzięki twórczemu zaangażowaniu  pani Jolanty Frieze.

Sobotnie przedpołudnie. Gwar, ruch, zamieszanie. Widownia szybko zapełnia się gośćmi zainteresowanymi występem młodych aktorów. Wkrótce po godzinie 11. nastaje  cisza, gdyż pojawiają  się niezwykli bohaterowie – wysłannicy zwiastujący Dobrą Nowinę każdemu, kto zasiada  przed szkolną  sceną.

Zaczyna się… Aktorzy przenoszą   nas w czasie – oto rok ZERO, a skromna para młodych Żydów  przyjeżdża do Betlejem, aby uczestniczyć w nakazanym przez władcę spisie ludności.  Kolejki, tłoczno, pośpiech. Może ktoś przepuści  ich do  urzędnika,  bo kobieta brzemienna, zmęczona drogą? Dobrzy  to byli ludzie, przepuścili młodych, mimo tłoku, mimo że wieczór już blisko. Tak oto  wyraźnie słyszymy, jak mężczyzna podaje dane swojej rodziny – to Józef, cieśla, lat 26 i jego brzemienna żona imieniem Maryja.

Wreszcie zostają   zapisani do cesarskiego rejestru, ale nie mają gdzie się podziać.  Pukają, szukają, bezskutecznie  o przyjęcie pod dach prosi  Józef. Dopiero gdy noc już nadchodzi, jakiś  dobry człowiek kieruje ich do  szopy za miasteczkiem. Połyskują gwiazdy, coraz jaśniej, coraz piękniej. Cóż to za noc!

Uchylmy nieco sekretu twórcy – aby jasełka  miały swój ponadczasowy wymiar, akcja musi przenieść widzów jeszcze  w inne czasy, inne realia. Tak też się stało – oto bowiem okazuje się, że miasteczko  na scenie ma budynki polskiego Krakowa, a pieśń anielska  budzi pasterzy gdzieś na polskich łąkach. I do tego trafia  nawet do cygańskiego taboru, który żyje własnym życiem – śpiewem, tańcem, ale i ciągłą walką o grosz. Czy Cyganie, co pędzą  wiatrem w zawody, trafili  do Betlejem? A może do Pana trafił Żyd, pędzący dokądś swoją kozę? Jemu także o niezwykłym Dziecięciu opowiedzieli pasterze. Tak jak przed dwoma tysiącami lat  nie wszyscy mają łaskę trafić  do Betlejem.

Warto  jednak podkreślić, że do tegorocznego  Betlejem  trafił  sam Herod! Pokłonił  się Mesjaszowi, a z nim każdy grzesznik, któremu trudno uwierzyć, że Boże Miłosierdzie  nie zna ograniczeń. Miarą miłości Boga jest miłość  bez miary!

W finałowej części przedstawienia do stajenki w Betlejem przychodzi wiele znakomitych postaci – Trzej Królowie,  ci znani z Biblii, ale także trzej polscy władcy – Mieszko, Władysław Jagiełło, Jan Sobieski, z prośbami wierność w wierze, męstwo dla  polskiego narodu. Dzieciątku kłaniają się także bohaterowie powstania warszawskiego, błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko. Potem nadchodzą jeszcze policjanci, a na koniec przedstawiciele różnych narodów i kontynentów, prosząc Jezusa o misjonarzy z Dobrą Nowiną albo po prostu   ulgę w trwających tam prześladowaniach religijnych (Indie, Japonia, Afryka, Daleka Północ).

Z  barwnej  sceny popłynęły życzenia dla widowni, śpiew kolęd zamknął  uroczysty, wzruszający występ, który nagrodzony został zasłużonymi, wielkimi owacjami. W pięknym przedstawieniu młodzi artyści  ujawnili  swoje liczne talenty – słowa, tańca, śpiewu. Swoim występem   poruszyli serca publiczności i  wzbudzili podziw, czemu dał swój wyraz  ksiądz kapelan Franciszek Szklarski, w słowach podziękowania na zakończenie  występu. Liczne  słowa uznania popłynęły pod adresem pań, które tak profesjonalnie przygotowały uczniów  dwóch klas  do występu.

Dzień spotkania adwentowego był też  znakomitą okazją  do  zakupu ozdób świątecznych, stroików, pięknych kartek, wypieków, a także  skosztowania  znakomitego ciasta i wypicia filiżanki  kawy czy herbaty  w powołanej na ten czas szkolnej  kawiarence.

Był ten dzień szansą okazania swojej braterskiej troski o zdrowie chorego kolegi Szymona, który w tych dniach stał się bliski każdemu dziecku i dorosłemu w szkole. Dzieci  zorganizowały sprzedaż słodyczy, która pomoże zebrać fundusze na dalsze leczenie chłopca.

Sobotnie godziny spędzone  na terenie szkoły przyczyniły się – miejmy nadzieję – do lepszego przeżycia Świąt Bożego Narodzenia, czego  tak bardzo życzyły przybyłym gościnne jak zawsze –  Siostry Niepokalanki.

Specjalne podziękowania od Sióstr Niepokalanek  Podziękowania

POWRÓT