Roztocze w maju – zielona szkoła klas 6 abc

01.IMG_6230 (1024x683)

Roztocze w maju – zielona szkoła klas 6 abc

W dniach od 21 do 26 maja klasy szóste przeżyły swoją  zieloną  szkołę w bardzo malowniczej części kraju – na Roztoczu.

W drodze  do Krasnobrodu – serca tej pięknej krainy – uczniowie  zwiedzili najciekawsze zabytki Lublina. Nieco ponad 100 km dalej  czekał na nich ośrodek wypoczynkowy, w którym spędzili  kolejny tydzień. Tydzień pełen wrażeń, których dostarczyły  zabytki i ciekawostki przyrodnicze okolicy, ale także…  sama  przyroda.

Drugiego dnia pobytu szóstoklasiści  odwiedzili Zagrodę Guciów. To tutaj w dniu 28.04.2013 w drewnianym lamusie z 1762 r. otwarto stałą wystawę meteorytów, tektytów i impaktytów z Polski i ze świata. Na wystawie zatytułowanej „Spadające Gwiazdy” zobaczyć można meteoryty z Marsa, Księżyca, a także ostatni spektakularny spadek z Rosji –  meteoryt Czelabińsk. Ponadto zaprezentowany jest tutaj  jedyny roztoczański meteoryt „Zakłodzie”. Kolekcja spodobała się wielu  uczniom. Niejeden  z nich wspomina jednak zagrodę z powodu  smakowitych podpłomyków, które tutaj zjedli. Tego dnia weszli jeszcze  na wieżę widokową w Józefowie.

W samym Krasnobrodzie   zachwycił ich niezwykły urok malutkiej kapliczki  w głębi lasu. Jest ona położona pomiędzy zboczami gór porośniętych drzewami. Fundatorką  budynku była sama królowa Marysieńka. Kaplicy patronuje św. Roch, patron turystów, wędrowców, chorych na dżumę, postać otoczona licznymi  legendami  sprzed wieków. Najmilej wysłuchać tych opowieści stojąc w cieniu okolicznych drzew, których  melodyjny szum przenosi wyobraźnię współczesnych turystów  aż do odległych czasów  średniowiecza. Tak właśnie  zapamiętał to miejsce Bartek Palmowski.

Trzeci dzień wtorek, 22 maja, upłynął  wycieczkowiczom w Zamościu. Tutaj obejrzeli film o tym mieście, po czym udali się, aby zwiedzić  ciekawe zakątki  miasta. Otoczone murami prezentuje się pięknie i okazale. „Przechodząc przez bramę – wielką i bogato zdobioną – przechodziło się  do bajki Starego Miasta Zamościa”  – tak o swoim spotkaniu  z tym miastem napisała Wiktoria Wójtowicz. „Na początku zobaczyli Rynek Solny, niewielki, ale jednak pełen uroki i harmonii. Później udali się na Rynek Wodny, by w reszcie zobaczyć prawdziwą perłę Zamościa – Rynek Wielki. Oczom uczniów ukazały się niewielkie, renesansowe kamieniczki, kolorowe i bogato zdobione. Każda kamieniczka miała swoją historię, być może mieszkał gdzieś szewc, garncarz albo… Domy tworzyły rynek w kształcie kwadratu.” Centrum stanowi całość, idealną, pełną harmonii i urody, która tak przemówiła do  młodych turystów.

Czwartego dnia wycieczka skierowała się  na teren Roztoczańskiego Parku Narodowego, by obejrzeć jego zielone zakątki  wspólnie z przewodnikiem. To właśnie ten dzień wielu  wspomina z uśmiechem. Oto w trakcie wyprawy nadciągnęły burzowe chmury i   nasza grupa znalazła  się  w trudnej sytuacji. Ukrycie się pod daszkiem  niewiele  dało, bo  drewno  mocno przeciekało, turyści ruszyli więc, ale było im trudniej, tym  bardziej, że strumienie deszczu przemieniły  leśne ścieżki  w śliskie grzęzawisko. Pomimo tego  grupa dzielnie  dotarła do autokaru, by tu się przekonać, że  deszcz … właśnie ustał.

Piątego dnia niespodzianką okazały się kręgle w Zamościu i kolejny spacer na Stare Miasto. Jeszcze pożegnalne ognisko wieczorem, a potem już pakowanie i ostatnia  dyskoteka tej wycieczki.

Czas spędzony na Roztoczu minął szybko i przyjemnie. Młodzi turyści spędzali  dni  na intensywnym  zwiedzaniu, a także wspólnych zabawach i rozmowach. Wrócili  do Warszawy bardzo zadowoleni, z bagażem ciekawych doświadczeń i wrażeń.

POWRÓT