Teatr i pomarańcze … czyli wycieczka do Starej Oranżerii

oranzeria_2015_2016b1

Teatr i pomarańcze … czyli wycieczka do Starej Oranżerii

21 października, środa, od rana ciężkie, ołowiane chmury wiszą nad miastem. Kropi, mży, po jesiennemu zacina deszczyk. Już kilka minut po 8 ze szkoły wychodzi grupa uczniów – klasa 6 a jedzie na wycieczkę do Łazienek Królewskich, by poznać „Sekrety Starej Oranżerii”.
Nawet w taki dzień Łazienki są przepiękne. Kilka kroków za bramą główną parkowa alejka opada w dół. Po chwili oczom uczniów ukazuje się dziedziniec z fontanną i wielki budynek. To właśnie cel wycieczki.
Stara Pomarańczarnia przywrócona do dawnej świetności po kilku latach renowacji lśni niepowtarzalnym blaskiem – ściany budynku wypełniają obecnie delikatne malowidła, których fragmenty odsłonięte zostały podczas prac remontowych. Wtedy konserwatorzy uświadomili sobie, że pod zieloną, szpitalną, olejną farbą ukryte są resztki oryginalnej polichromii z czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Znano szkice takich malowideł, ale badacze sądzili, że za czasów króla tych planów nie zrealizowano. Obecnie je zrekonstruowano. Galeria wypełniona posągami o antycznej tematyce jest niezwykle miłym miejscem nauki. Ozdobą są też donice w dojrzałymi owocami cytrusowymi (kumkwaty), które nawiązują do nazwy obiektu.
Uczniowie poznali krótką historię i funkcję Łazienek Królewskich, budynku Pomarańczarni, genezę nazwy. Składali w całość fragmenty mitów, analizowali treść posagów, a wreszcie dostali zabawne zadanie, aby upozować kolegę lub koleżankę na wzór rzeźby.
Lekcja zakończyła się wizytą w królewskiej loży dworskiego teatru. Stamtąd można było podziwiać plafon z podobizną króla Poniatowskiego jako Apollona na suficie sali teatralnej.
Po zakończonej lekcji czas na krótki spacer alejkami parku. Już nie padało. Szybko pojawił się paw i wypatrzono wiewiórkę, która odważyła się wziąć orzeszka z ręki.
Wycieczka, mimo nieładnej pogody, była ciekawa, a Łazienki jak zwykle pokazały swój niezwykły urok.
POWRÓT