ZIELONA SZKOŁA BIESZCZADY Klasy III a III c

Screen Shot 2016-08-29 at 16.24.29

ZIELONA SZKOŁA BIESZCZADY Klasy III a III c

1 dzień

Pierwszy dzień był dniem, który wykorzystaliśmy w całości na podróż, gdyż do pokonania mieliśmy 400 km. Podróż przebiegała w spokojnej, radosnej atmosferze. Po przyjeździe do Ośrodka Caritas w Myczkowcach zwiedziliśmy obiekt i po przydzieleniu pokoi poszliśmy na kolację. Zwiedziliśmy również teren ośrodka zaglądając do zwierzyńca

2 dzień

Po śniadaniu czekał już na nas pan przewodnik i wraz z nim udaliśmy się na spacer zwiedzając okolice. Byliśmy w Myczkowcach na zaporze, zeszliśmy do cudownego źródełka. Następnie odbyły się zajęcia w Muzeum Bojków gdzie wypiekaliśmy chlebki. Zwiedziliśmy Kamień Leski i usłyszeliśmy tam legendę o Marcysi. Dalej pojechaliśmy na spotkanie do Muzeum Bojków. Bojkowie to dawni mieszkańcy Bieszczad. Czekała tu nas tu niespodzianka w postaci degustacji wspaniałych wypieków ludowych : pierogi z kaszą i grzybami pieczone w piecu i podpłomyki czyli proziaki. Przepis na te pyszności został zanotowany w naszych dziennikach podróży. Na zakończenie wśród pięknej bieszczadzkiej przyrody popłynęliśmy w rejs statkiem po J. Solińskim. Podczas dwugodzinnego rejsu statkiem płynęliśmy obok zatoki Victoriniego, Drzewa Wisielca i wpływaliśmy do Zatoki Czarnego, pokonując odległość 22 km. Statek Tramp służył Marynarce Wojennej do 1994 roku. To jedna z najsolidniejszych jednostek pływających na Zalewie Solińskim. Jest statkiem morskim, wyposażonym w silną turbinę, który dysponuje 50 miejscami siedzącymi. Podróżując na wygodnych ławeczkach mieliśmy możliwość obserwacji krajobrazu, słuchania opowieści przewodnika i pieśni żeglarskich. Wieczorem na terenie ośrodka odbyło się ognisko. Do późnych godzin wieczornych przebywaliśmy na powietrzu bawiliśmy się oraz graliśmy w piłkę nożną.

3 dzień

Dzień Dziecka – nasze świętowanie zaczęliśmy wspaniale po śniadaniu otrzymaliśmy prezenty od naszych rodziców : kompas i szkło powiększające. Następnie udaliśmy się do najlepszej cukierni w Lesku, gdzie skosztowaliśmy przepysznych lodów. Nazwa cukierni mówi sama za siebie „Słodki domek „

W dalszej kolejności niespodzianek pojechaliśmy do skansenu w Sanoku. Jest to Park Etnograficzny należący do najpiękniejszych muzeów na wolnym powietrzu w Europie (malownicze położenie na prawym brzegu Sanu u podnóża Gór Sanocko-Turczańskich dość wiernie odzwierciedla fizjografię Podkarpacia). Pod względem ilości obiektów jest największym skansenem w Polsce. Na obszarze 38 ha prezentowana jest kultura polsko-ukraińskiego pogranicza we wschodniej części polskich Karpat (Bieszczady, Beskid Niski) wraz z Podkarpaciem. Poszczególne grupy etnograficzne (Bojkowie, Łemkowie, Pogórzanie i Dolinianie) posiadają oddzielne sektory ekspozycyjne znakomicie dostosowane do fizjografii terenu.

W skansenie uczestniczyliśmy w warsztatach „Nie świeci garnki lepią „ , ”Obyś cudze dzieci uczył „ oraz zwiedzaliśmy z przewodnikiem. Najciekawsze obiekty. Pogoda nam dopisywała. Było pięknie, słonecznie i ciepło. W skansenie panowała wspaniała atmosfera, turyści mieli wrażenie , ze życie mieszkańców toczy się nadal. Uruchomiliśmy pralkę, u zegarmistrza można było naprawić zegarek, na stołach świeże kwiaty, w oknach pachnące wiatrem firanki, w szafach powieszone ubrania, wyczyszczone buty, na piecu garnki pełne wiosennej jarzynowej zupy. W dalszej części dnia uczestniczyliśmy w zabawach na basenie w Lesku. Wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi.

4 dzień

Po porannej pobudce i śniadaniu o godzinie 8.00 spotkaliśmy się z naszym przewodnikiem. Najpierw pojechaliśmy i zwiedzaliśmy zaporę w Solinie. Następnie Polańczyk, gdzie mieliśmy krótki odpoczynek i mogliśmy odpocząć wśród pięknego krajobrazu bieszczadzkiego. W dalszej części dnia udaliśmy się do Górzanki gdzie oglądnęliśmy najpiękniejsza cerkiew grekokatolicka z ikonostasem. Później kolejką bieszczadzką odbyliśmy podróż w dzikie zakątki Bieszczad. Pogoda była deszczowa, ale nie przeszkodziło nam to, mieć bardzo dobre humory.  Mimo deszczowej aury weszliśmy do schroniska „Pod Mała Rawką” a w drodze powrotnej do zagrody żubrów. Nie mogło obyć się bez wizyty na wypale węgla drzewnego. Po tak intensywnym dniu zwiedzania wróciliśmy zadowoleni i pełni wrażeń do ośrodka na kolację. Tak upłynął kolejny dzień naszej zielonej szkoły.

5 dzień

Po spotkaniu z przewodnikiem weszliśmy na szczyt Kozińca

Zwiedziliśmy Muzeum Młynarstwa w Ustrzykach Dolnych. Historia młyna w Ustrzykach Dolnych, w którym obecnie znajduje się Muzeum Młynarstwa rozpoczęła się około 1905 r. Przed I Wojną Światową mieściła się tu Fabryka Narzędzi Wiertniczych Stanisława Glazora. Fabryka została zniszczona w czasie I wojny światowej. W okresie międzywojennym budynek był własnością firmy „Lignum” braci Hauserów, którzy obok młyna posiadali również tartak parowy. Rodzina prowadziła go podczas okupacji niemieckiej.

Ustrzycki młyn posiada pięć kondygnacji, na każdej z nich znajdują się maszyny i urządzenia do mielenia zboża, urządzenia te zachowane są w bardzo dobrym stanie mimo, że zostały wyprodukowane w latach międzywojennych. Muzeum posiada również eksponaty związane z wsią i rolnictwem, a także inne urządzenia młynarskie, które zostały odkupione lub otrzymane bezpłatnie od gospodarzy z Podkarpacia. Po zwiedzeniu młyna pojechaliśmy do wyjątkowego Muzeum Przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Idea powstania muzeum sięga 1968 roku, a pierwotnie placówka miała funkcjonować jako Muzeum Fauny Bieszczadzkiej. W 1974 roku rozpoczęto budowę obecnego gmachu muzeum. Obiekt zakończono i otwarto w 1986 roku, a w 1991 roku został on przejęty przez Bieszczadzki Park Narodowy. Oprócz funkcji muzealnej, w Ośrodku prowadzona jest również działalność naukowa i dydaktyczna. Na ekspozycję muzealną składają się eksponaty związane z terenem Bieszczadów i obejmujące ich faunę i florę (także tę prehistoryczną), geologię, hydrologię, etnografię, architekturę oraz zagadnienia ochrony środowiska. Po powrocie do Ośrodka w Myczkowcach jeździliśmy konno pod okiem instruktora. Następnie odbył się „Wieczorek żartu i dowcipu’’ przygotowany przez uczestników zielonej szkoły. Wszyscy uczestnicy wspaniale się zaprezentowali i zostali nagrodzeni .

6 dzień

Rano po zapakowaniu bagaży i wspaniałym śniadaniu wyruszyliśmy w drogę do Warszawy. Aby podsumować nasze bieszczadzkie wspomnienia zrobiliśmy przystanek w” Słodkim Domku’’ w Lesku jak tradycja nakazuje na degustacje lodów. Nasza Zielona Szkoła była wspaniałym przeżyciem. Obfitowała wiele niesamowitych wrażeń i przygód. Z przyjemnością kiedyś wrócimy w Bieszczady

 

 

 

 

 

 

 

POWRÓT