Klasy 8 w Muzeum Żołnierzy Wyklętych

9 września klasy ósme naszej szkoły miały okazję zwiedzić Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych, które mieści się w dawnym areszcie przy ul. Rakowieckiej 37. Wizyta ta zrobiła na nas ogromne wrażenie. Historia, którą usłyszeliśmy była niełatwa, ale jakże ważna dla naszej narodowej tożsamości. Chcemy pielęgnować pamięć o tych, którzy oddawali swoje życie, byśmy my mogli żyć w wolnej Polsce.

Poniżej garść wrażeń naszych uczniów po wizycie w Muzeum Żołnierzy Wyklętych:

„W pomieszczeniu, w którym się znaleźliśmy wisiał na ścianie zegar. Wielu więźniów wspomniało go w swoich zapiskach. Była to poczekalnia, w której wezwani więźniowie nie wiedzieli czy to już czas na ich wyrok śmierci, czy może dostaną wolność, co zdarzało się bardzo rzadko. (…) Podeszliśmy do miejsca, gdzie więźniowie byli rozstrzeliwani. Było ono ukryte przez wiele lat i prowadzone były poszukiwania. Pewnego dnia podczas deszczu kawałek tynku odpadł i zobaczono, że są tam ślady po kulach. Niektóre były na wysokości pasa, z czego można wywnioskować, że ludzie klęczeli i modlili się przed egzekucją.”

Bartek

 

„Komuniści często wmawiali społeczeństwu, że więźniowie to zbrodniarze i bandyci. Tymczasem ludzie osadzeni w tym areszcie byli często niewinnymi ludźmi. Niejednokrotnie byli to prawdziwi bohaterowie i patrioci, walczący najpierw z okupantem niemieckim, a potem z okupantem sowieckim. (…)

Zwiedzanie tego muzeum jest trudnym przeżyciem, ale każdy Polak powinien je odwiedzić i oddać hołd więzionym tam bohaterom.”

Tereska

 

„Oprócz zwykłych ludzi, byli tam także bohaterowie z czasów okupacji niemieckiej, np. Rotmistrz Witold Pilecki, generał Emil Fieldorf a także księża, w tym biskup Antoni Baraniak. Całą klasą mieliśmy okazję stanąć przy murze, pod którym rozstrzeliwano Polaków i oddać im hołd.”

Weronika

 

„Pan, który oprowadzał naszą wycieczkę powiedział nam wiele ciekawych rzeczy, np. że na terenie tego więzienia istniało wiele karcerów, do których można było trafić za najmniejsze przewinienia. Trzymano tam więźniów nawet po kilka dni. Jeden z zachowanych do dziś karcerów ma wymiary 150cm wysokości, 50cm szerokości i głębokości. W tak małym pomieszczeniu nie było szans na zajęcie wyprostowanej postawy.”

Tadeusz

„W tych okropnych chwilach pomagała żołnierzom Maryja, więźniowie robili z chleba różańce i modlili się. Ta wycieczka wiele mnie nauczyła i uświadomiła mi jak odważni ci ludzie byli. Myślę, że siłę czerpali z olbrzymiej wiary i miłości do Boga oraz Ojczyzny.”

Weronika

POWRÓT