“Krynicką przygodę czas zacząć!” – zielona szkoła klas 6

011.IMG_2112 (1024x768)

“Krynicką przygodę czas zacząć!” – zielona szkoła klas 6

„Krynicką przygodę czas zacząć!” – zielona szkoła klas VI

W tym roku szkolnym klasy VI były na zielonej szkole w Krynicy Górskiej –  mieście bardzo pięknym, klimatycznym i idealnym do wypoczynku.

21 maja o godzinie 8.00 klasy pożegnały swoich rodziców i wyruszyły w podróż, która choć długa, była bardzo przyjemna. Każdy mógł znaleźć czas na rozmowy towarzyskie, zabawę zespołową; uczniowie oglądali filmy i słuchali muzyki, droga mijała w bardzo miłej atmosferze.  Klasy VI były na miejscu o godzinie 17.00, następnie obiadokolacja i rozlokowanie w pokojach. Pogoda była tak sprzyjająca, że po krótkim czasie uczniowie wyruszyli na spacer z opiekunami p. Katarzyną Dudą, s. Marią Pią, p. Małgorzatą Milką i p. Piotrem Mrozińskiem. Był to świetny czas na poznanie okolicy, w której grupa będzie przebywać przez najbliższe 5 dni.

Dzień drugi – Pasmo Jaworzyny

Dziś dzień bardzo intensywny, przed nami 13 kilometrowa wędrówka, dlatego: W drogę! Trasa, którą przechodziliśmy była bardzo malownicza, na początku szlak prowadził przez góry i troszkę trzeba było się namęczyć, ale im dalej tym widoki coraz piękniejsze, więc nie można było sobie odpuścić. Pan przewodnik motywował nas do tego, byśmy się nie poddawali i to nam pomagało w pokonywaniu długiego dystansu. W drodze zatrzymaliśmy się w schronisku Bacówka, gdzie można było odpocząć, posilić się kanapkami, a jeśli ktoś chciał, to mógł zjeść deser – szarlotkę z lodami, czy wypić gorącą czekoladę…

Dzień trzeci – po stronie słowackiej

Dzień trzeci zielonej szkoły klas VI to przejazd poza granice kraju. Pobudka tym razem trochę wcześniej, bo przed nami długa droga autokarem.  Śniadanie  o godzinie 7.30 i czas  wyruszać. Choć pogoda na początku wydawała się niepewna, bo burzowe chmury przysłaniały niebo, my nie poddawaliśmy się w swoich dążeniach do realizacji naszych punktów wycieczki i jak się później okazało, był to piękny, słoneczny dzień.

Z okien autokaru podziwialiśmy widoki gór, oczywiście Pan przewodnik nie pozwolił nam zapomnieć o Pasmie Jaworzyny, bo tego dnia szczyty były widoczne. Dalej podążaliśmy wzdłuż rzeki Poprad. Piękne widoki, opowieści Pana przewodnika były tego dnia niezwykle fascynujące. Najbardziej zainteresowało Nas przejście graniczne polsko-słowackie i widok dwóch wiosek: po jednej stronie wioska Polska a za rzeką Poprad wioska Słowacka.

Gdy dotarliśmy do Jeziora Nareskaie, podziwialiśmy niezwykłe ukształtowanie tego terenu, a następnie odbyliśmy krótki spacer wokół jeziora. Oczywiście nie zabrakło miejsca na klasowe fotografie i przy tym mnóstwo zabawy. Po tych atrakcjach mieliśmy czas wolny na to, by zakupić pamiątki, każdy tu mógł znaleźć coś dla siebie.

Dzień czwarty – w Ogrodach Biblijnych

Po wyczerpujących trzech ostatnich dniach, dzień czwarty był znacznie spokojniejszy. Oczywiście spokojniejszy, nie znaczy mniej aktywny.

Pobudka tego dnia była troszkę później niż zwykle, bo o godzinie 8.00. Następnie śniadanie i o 9.30 zbiórka przed Pensjonatem. Pierwszym punktem naszego planu dnia był spacer na krynicki Rynek. Odwiedziliśmy pijalnię wody, oczywiście z degustacją, chwila czasu wolnego na odpoczynek. Następnie udaliśmy się autokarem do Ogrodów Biblijnych – to niezwykłe miejsce, przedstawiające historię zbawienia, krajobrazy biblijne, nauki proroków, dziecięcy Ogród Biblijny i Ogród Zakochanych.

Dalej udaliśmy się do ogrodów zmysłów,  tam czekały na nas atrakcje wizualne, bo rzeczywiście miejsce oddawało w zupełności efekt 5 zmysłów: wzroku, słuchu, zapachu, dotyku i smaku. W tym miejscu mogliśmy skorzystać z degustacji wody wysokozmineralizowanej, dowiedzieliśmy się, że tej wody nie można nigdzie kupić, a jej smak jest tylko w tym szczególnym miejscu, dlatego korzystaliśmy z okazji i próbowaliśmy smaku… zdania degustatorów były podzielone…

A później zabawa na całego m. in. polewanie się wodą. Uśmiechy i okrzyki szczęścia towarzyszyły dzieciom tego dnia.

Ostatnim punktem wyprawy była wizyta w cerkwi wybudowanej w 1600 roku w Powroźniku, która została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na jej wieży zachował się dzwon wykonany w 1615 roku i wiele wiele innych zabytkowych rzeczy, np. ikony oraz drzwi diakońskie.

O 17.30 wróciliśmy na obiadokolację, następnie chwila odpoczynku i kolejne atrakcje przed nami.

Po obiadokolacji był czas wolny – oczywiście największa grupa gromadziła się na boisku, ale również były ,,okupowane” stoliki na placu, gdzie gracze – ci umysłowi – ćwiczyli się w scrablach. Tego dnia wieczorem odbyła się również dyskoteka, która okazała się bardzo udaną zabawą.

Dzień piąty – w Nowym Sączu

W tym dniu pobudka była nieco wcześniej niż wczoraj. Następnie uczniowie sprawnie zasiedli do śniadania i szybko po nim byli gotowi na ostatnią już atrakcję turystyczną.

Tym razem zgodnie z planem byliśmy na wycieczce autokarowej, prowadzącej przez dolinę rzeki Poprad prosto do Starego Sącza. W tym mieście zwiedzaliśmy ołtarz papieski.

Następnie przejechaliśmy doliną Dunajca do Jaworek, a tam  przemaszerowaliśmy wąwozem Homole i podziwialiśmy cudowne widoki. Ostatnim punktem wędrówki była wizyta w Szczawnicy, gdzie czekały nas ostatnie zakupy pamiątek. W końcu nadszedł czas powrotu do Pensjonatu, by rozpocząć pakowanie, ponieważ jutro wracamy do swoich domów.

Dzień szósty – w drodze do domu…

Ostatnie chwile w Krynicy… Pobudka tego dnia była o godzinie 7.00 Grupa zgromadziła się na śniadaniu, następnie spakowała walizki do autokaru i czas w drogę…

Podczas podróży czekała na uczniów jeszcze jedna atrakcja– wizyta w McDonaldzie. Tego dnia frytki i lody były niezwykle wyczekiwane. W Warszawie o 17.00 czekali na swoje pociechy stęsknieni rodzice.

Wyjazd i pobyt na zielonej szkole pozwolił uczniom poznać region i jego walory przyrodnicze. Był to czas mile spędzony, a w naszej pamięci pozostaną niezapomniane wspomnienia.

POWRÓT