Szachowa drużyna PSP6 z brązowym medalem WOM!

Przez kilka ostatnich lat nasza szachowa drużyna, niezależnie od składu, rozgrywki na szczeblu warszawskim i mazowieckim kończyła regularnie tuż poza podium na miejscach 4-7. Tym razem do finału Warszawskiej Olimpiady Młodzieży, w którym każda dzielnica reprezentowana jest przez jedną (wyłonioną wcześniej w eliminacjach dzielnicowych) drużynę, nasza szachowa czwórka przystąpiła rozstawiona z numerem 5. Ze względu na zawirowania z terminem finału wystawiliśmy nieco eksperymentalny skład z debiutującą na tej rangi zawodach Weroniką Nowatkiewicz na 4-tej (dziewczęcej) szachownicy. Na pozostałych szachownicach zagrali Tadeusz Rylski, Mikołaj Szaniawski i Szymon Kwiatkowski. Przeciwnicy byli mocni – rankingi średnie na poziomie 1700 i więcej miały aż cztery drużyny i nasz ranking 1525 zdawał się nie dawać dużych szans w walce o medal… Ale nastroje były bojowe od pierwszej partii J

W pierwszych dwóch rundach nasza drużyna wygrała dość gładko z niżej rozstawionymi przeciwnikami z Mokotowa i gospodarzami rozgrywek finałowych – Białołęką. Dwa wygrane mecze w pierwszych rundach odnotowała jeszcze tylko drużyna z Ursusa i to z tymi bardzo silnymi przeciwnikami (rozstawionymi z nr 2) przyszło nam się zmierzyć w trzeciej rundzie na pierwszym stole. Na „skrajnych” szachownicach Weronika i Tadzio dość szybko ulegli swoim przeciwnikom, a Szymek i Mikołaj długo toczyli wyrównane boje na „środku”. Dla tego pierwszego partia okazała się wygrana (z przeciwnikiem z II kategorią), a Mikołaj w najdłuższej partii tej rundy musiał jednak ostatecznie uznać wyższość zawodnika z Ursusa (także z II kategorią). Było blisko remisu 2:2 ale jednak ta runda zakończyła się porażką naszej drużyny (1:3) – jak się potem okazało naszą jedyną porażką w całym turnieju!

W czwartej rundzie trafiliśmy na rozstawioną z nr 3 drużynę z Pragi Południe. To był ważny mecz. Pierwszy punkt dla drużyny zdobył Tadzio na 1-szej szachownicy, a Mikołaj i Szymek znów toczyli długie boje na „środku”. Tym razem zwycięstwo odnotował Mikołaj (z przeciwnikiem z II kategorią), a Szymon zakończył bardzo ważnym w skali drużyny remisem bo w ten sposób cały mecz wygraliśmy 2,5:1,5. Jak się okazało, ten wynik był przepustką do spotkania z najwyżej w tym turnieju rozstawioną drużyną z Bemowa o rankingu 1850…

Nasi gracze nie ulękli się jednak wyżej notowanych przeciwników. Pierwszy swój mecz zakończył wygraną na 3-ciej szachownicy Szymek. Tadziowi przyszło stoczyć pojedynek z najsilniejszym zawodnikiem całego turnieju – Bartoszem Fiszerem, który jednak nie dał się pokonać. Na 2-giej szachownicy w zaciętym boju z kolejnym zawodnikiem z II kategorią zwycięstwo odnotował Mikołaj. Najdłużej trwała partia na 4-tej szachownicy dziewczęcej, gdzie w końcu Weronika musiała uznać wyższość znacznie bardziej doświadczonej przeciwniczki z II kategorią, która ostatecznie wygrała tego dnia wszystkie swoje pojedynki i zwyciężyła w klasyfikacji na 4-tej szachownicy. Remis 2:2 z najwyżej rozstawioną drużyną w turnieju należy uznać za niespodziankę i spory sukces naszej drużyny.

Po trudnym ale napawającym dużym optymizmem meczu z Bemowem w kolejnej rundzie nasza drużyna przystąpiła do gry z Targówkiem. Nieco niżej rozstawieni przeciwnicy postawili trudne warunki i mecz zakończył się wynikiem remisowym 2:2 (swe pojedynki wygrali Tadzio i Szymek).

W ostatniej – siódmej – rundzie nasza drużyna spotkała się z drużyną z Żoliborza – rankingowo o bardzo zbliżonej sile (1500). Wiadomo było że po tak dobrych wynikach w poprzednich rundach nasza drużyna walczy realnie o medal. Trzeba było jednak wygrać w tym ostatnim pojedynku i liczyć na wygrane drużyn z Bemowa i Ursusa. Żaden z trójki chłopców z naszej drużyny nie dał szans rywalom i mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla nas. Bemowo i Ursus także zakończyły swe mecze zwycięsko. W klasyfikacji końcowej Bemowo wyprzedziło Ursus, a nasza drużyna uplasowała się na historycznym trzecim miejscu (ustępując Ursusowi jedynie „małymi” punktami).

Brązowe medale zawisły na szyjach naszych dzielnych szachowych wojowników! Choć tym razem nie przyznawano nagród za osiągnięcia indywidualne na poszczególnych szachownicach, warto odnotować, że Szymek wygrał rywalizację wśród zawodników na 3-ciej szachownicy (nie przegrał żadnej partii, jedną zremisował), na 2-giej szachownicy Mikołaj był trzeci, a na 1-szej szachownicy Tadzio czwarty. Weronika z meczu na mecz rozgrywała coraz dłuższe i bardziej wyrównane partie, zdobywając doświadczenie i stanowiąc nieocenione wsparcie dla drużyny.

Wyniki: http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/tdr_3611/results.html?l=pl&tb=202_

Na koniec warto  przypomnieć, że awans do rozgrywek finałowych i prawo reprezentowania w nich dzielnicy Ursynowa uzyskała jeszcze w kwietniu nasza drużyna w składzie Tadeusz Rylski, Witold Swacha, Mikołaj Szaniawski i Zofia Stankiewicz.

POWRÓT